niedziela, 27 kwietnia 2014

Rozdział 2 Co się dzieje?

Gdy szłam z Angie, myślałam o mnie i Leonie. Czy to jest ten jedyny? - Pytałam się sama siebie w myślach. Nagle z rozmyśleń wyrwał mnie głos Angie
Halo Violetta? O czym ty tak myślisz? - Zapytała lekkim głosem
Ccco? ja? nie ja... ja po prostu tak tylko... - Powiedziałam speszona
Violetta przecież wiem, że coś Cię gryzie. Pamiętaj, że możesz mi wszystko powiedzieć - Odpowiedziała z uśmiechem na twarzy guwernantka
No bo ja wiesz... chodzi mi o... - Angie nie dała mi skończyć
Leona? - mówiąc to podniosła pytająco brwi
Tak o niego. Bo ja nie wiem co teraz z nami będzie. Ostatni rok był dla mnie bardzo trudno przez to co się stało. Diego i jego oszustwo, ale zawsze gdy go potrzebowałam to Leon był przy mnie a nie Diego. - Odpowiadam spuszczając twarz w dół
Hej! nie martw się! Diego jak już sama mówiłaś to już przeszłość, a teraz jesteś z Leonem i jesteś z nim szczęśliwa. Chyba tego pragniesz prawda?
Tak masz rację! kocham Leona i nie pozwolę aby znów ktoś nas rozdzielił!
Oj! moja mała dziewczynka staje się kobietą! - Ledwo co powstrzymała łzy
Angie jeszcze mi trochę brakuje aby stać się kobietą a zresztą nie jestem jeszcze na to gotowa - Powiedziała szatynka
Tak Violu,  tak. No to co już chyba musimy iść bo się spóźnimy! - W tym momencie Angie spojrzała na zegarek
Fakt! nie chcę się spóźnić bo nie wiem co by mi zrobiła Olga... - Obydwie zaczęły się śmiać i postanowiły pójść szybszym tempem.
Po chwili były już w domu. Violetta po zjedzeniu kolację od razu ruszyła do swojego pokoju po czym usiadła na łóżku i zaczęła pisać w swoim pamiętniku;



Pamiętniku!
Dziś pierwszy raz od początku wakacji zobaczyłam Leona! Z jednej strony się cieszę, że go znów zobaczyłam ale widziałam go tylko jakieś 5 minut :( Chciałabym aby teraz był tutaj ze mną <3

Po chwili pisanie swoich wyznań w pamiętniku przerwał dźwięk uderzenia kamyczkiem w okno dziewczyny.
Co? Co się dzieje? - Pytałam się sama siebie po czym podeszłam do okna i zobaczyłam pod nim..... Leona! Nagle poczułam motylki w brzuchu!
Otworzyłam okno i lekko krzyknęłam
Leon co TY tu robisz?
No jak to co?! dzwoniłem do Ciebie ale nie odbierałaś! - Powiedział szatyn
Naprawdę dzwoniłeś? - Podeszłam do telefonu i zobaczyłam, że zapomniałam po zajęciach wyłączyć wibracje
Prepraszam! miałam ustawione wibracje - Odpowiedziała ze smutkiem w głosie
Przecież nic się nie stało - Powiedział
Naprawdę?- Spytałam dla pewności
Tak a teraz chodź do mnie
Do Ciebie? a co może mam wyjść oknem?! - Powiedziała z ironią
Nie no coś ty przecież jest dopiero 18;50 nie możesz wyjść?
Ok niech Ci będzie już idę. Zaczekaj na mnie!
Violetta szybko zmieniła ubranie na takie


Ok jestem gotowa - powiedziała do siebie przeglądając się w lustrze
gdy Violetta schodziła po schodach jej ojciec się zapytał;
A gdzie panienka się wybiera o tej godzinie?
Tato wcale nie jest późno - powiedziała przekonywującym głosem
No dobrze może nie jest tak późno ale gdzie się wybierasz?
Na spacer......
Na spacer? tak sama i ubrana w sukienkę?
Ohhh, tato ja mam prawie 18 - lat i nie mogę sobie wyjść na spacer z moim chłopakiem
Faktycznie... możesz ale jeżeli już to załóż dresy!
German! - Krzyknęła Angie - Jak ty możesz się tak zachowywać na prawdę jej nie ufasz?
Aaaaangie to znaczy yyyy........ nie wiedział co ma powiedzieć
Angie spojrzała na niego rozkazującym spojrzeniem
W tym czasie zadzwonił dzwonek do drzwi
Ja otworzę!!! - Violetta pędem podbiegła do drzwi w których stał jej chłopak
Hej pięknie wyglądasz - Zkomplementował ją szatyn
Dziękuję - Odpowiedziała - Tato to my wychodzimy
Widać było, że German chciał już się wtrącić ale Violettę uratowała jej ciotka.
Violetta wyszła z Leonem z domu.



^^^Angie^^^
German musisz się uspokoić przecież nic jej się nie stanie!
No tak ale ona jest taka malutka i nie może przecież mieć jeszcze chłopaków!
Proszę Cię, uspokój się! a teraz lepiej idź się położyć



***W tym samym czasie***
^^^Leonetta^^^
Szliśmy sobie przez park gdzie już się trochę ściemniało nagle Leon odwrócił się do mnie;
Zawsze sobie tak marzyłem aby przyjść tu z kimś kogo kocham i usiąść przy tej ławce. - Powiedział do Violetty
Tak tu jest pięknie - powiedziała - Kocham Cię
Ja Ciebie bardziej!
Po chwili Leon przybliżył się do Violetty i złożył na jej ustach delikatny a zarazem namiętny pocałunek





--------------------------------------------------
i jak wam się podoba ten rozdział? trochę długi ale nie mam pojęcia kiedy pojawi się następny :( zapewnie nie będziecie czekać dłużej niż do czwartku!
pozdrawiam was papatki!
CZYTASZ = KOMENTUJESZ










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz